Aktualności

Krakowski Monar szyje maseczki ochronne

Nowe doniesienia z monarowskiego Drop-in Krakowska 19 w Krakowie:

Kilka dni temu rozpoczęliśmy własną produkcję maseczek ochronnych. Okazało się, że przedsięwzięcie nie jest czymś karkołomnym. Z narzędzi potrzebna jest głównie maszyna do szycia i żelazko. Do tego materiał pościelowy i gumka. Z tą ostatnią nie jest najlepiej, ale można szyć maseczki z tzw. troczkami. Know-how też już mamy – jedna z terapeutek okazała się amatorką krawiectwa i szybko przeprowadziła szkolenie dla wolontariuszek.

Do akcji przyłączyli się również nasi znajomi, którzy szyją w domach maski i dowożą do Drop-in. Koniec końców zaopatrujemy w maski nie tylko naszych klientów, ale także pół Kazimierza, naszych sąsiadów i nielicznych mieszkańców kręcących się po Krakowskiej.

Od pierwszych dni epidemii zaczęliśmy zaopatrywać naszych klientów w środki ochrony przed zakażeniem koronawirusem. Każdy klient przychodzący do Drop-in (a właściwie – do naszego okienka) może odebrać zestaw złożony z pary lateksowych rękawiczek, wielorazowej maski na twarz i małej buteleczki zawierającej płyn do dezynfekcji.

Okazało się jednak, że na dłuższą metę nie mamy szansa na płynne zaopatrywanie w te środki. Powody zna każdy z nas: tych rzeczy – albo brakuje na rynku, albo osiągają niespotykane ceny, dlatego wzięliśmy sprawy w swoje ręce i sami szyjemy maski ochronne.

Nasi klienci to osoby z różnymi deficytami społecznymi i problemami zdrowotnymi. Wielu z nich ma choroby towarzyszące (teraz tak to się nazywa) np. HIV/AIDS. W okresie kwarantanny jest im szczególnie ciężko. Nie mają dostępu do środków, które chroniły by ich przed zakażeniem koronawirusem, a wielu z nich nie ma nawet gdzie się podziać, bo np. są bezdomni i hasło „zostań w domu” zupełnie nie działa. Dlatego też maski ochronne są tu istotnym elementem profilaktyki Covid 19.

maseczka